Five young journalists write about Auschwitz.
Blog > Komentarze do wpisu
Drei, vier, Brigadier

Miasto dziś

Oświęcim, czterdziestoczterotysięczne miasteczko usytuowane na południowy zachód od Krakowa. Na środku rynku znajduje się ustawiony pokracznie  sklep Justine Fashion Boutique, w południowej pierzei budynków okalających rynek - Pizza Hit, zaś w zachodniej - Max Cafe.

Zwiedzanie

Po mieście oprowadza nas dziewiętnastoletni Tilman, który przyjechał na roczny wolontariat do Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu. Pokazuje życie nieistniejącego już miasta, tłumaczy symbolikę nagrobków żydowskich, opowiada historie ludzi, którzy to miejsce tworzyli. Przez lata upływającej historii miasto przyjmowało rozmaite nazwy Oshpitzin, Oświęcim, Auschwitz. Zawsze mile widziani byli tu Żydzi, którzy przed wojną stanowili większość mieszkańców. Nazwę Oshpitzin wywodzono od skrótu żydowskiego słowa oznaczającego gościnność.

Zwiedzając miasteczko nieopatrznie przekraczamy jezdnię w nieprzeznaczonym do tego miejscu. Pasy są dużo dalej, trzebaby się cofać, a tu zimno i śnieżnie... Nagle cyk: zza przystanku wyskakuje Pan Policjant z pałką. A wy tu co, że wy to jak, tak nie po pasach, nie w zgodzie z naszym polskim prawem... Aber wir verstehen nicht... Turisten...

Also... Pan się wycofał. Na ja. Elementarne podstawy gościnności zostały zachowane.

Sylwia Mróz

piątek, 26 stycznia 2007, interjournalists

Polecane wpisy

  • Co powiedziałby nam obóz, gdyby mógł mówić?

    Co powiedziałby nam obóz, gdyby mógł mówić? Czy opowiedziałby nam o ogromnym cierpieniu ludzi, którzy kiedyś byli w nim więzieni? Czy opowiedziałby nam o kobiet

  • Palec w ranę czyli o wystawie

    Trwają przygotowania nad zmianą charakteru wystawy prezentowanej w blokach muzeum Auschwitz-Birkenau. Muzeum teraz Ewelina Matusz, przewodniczka, brała udział w

  • Zwyczajna-Niezwyczajna przwodniczka

    Ewelina Matusz ma za sobą ponad jedenastoletnią praktykę w przewodnictwie po obozach Auschwitz-Birkenau. Do zawodu powróciła po dwudziestu pięciu latach przerwy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/01/27 01:08:49
Czytam od wielu lat publikacje na temat Holocaustu - nie tylko historyczne, nie tylko wspomnienia, ale też te, zajmujące się ową problematyką od strony psychologicznej i socjologicznej. Pamięć - tak, zgadzam się, że jest potrzebna, ważna; Natomiast potrzebny jest też pewien dystans - w tym przypadku rzekłbym - dziennikarski dystans, bo przecież jesteście dziennikarzami.
Co do powyższego tekstu: gościnność gościnnością, ale przez jezdnię w niemal każdym miejscu na świecie przechodzi się w miejscu oznaczonym, a jeśli tak się nie dzieje, to "policjant z pałką" (jak to policjant, prawda?) zazwyczaj interweniuje :) Co to znaczy "na ja"?
V.
-
dialogineurotycznej
2007/01/27 08:55:33
Ten "ustawiony pokracznie sklep" to tzw. "Tęcza". Zmora nasza :) Już od dawna nie wiadomo, co z nią właściwie zrobić. Kłótnie, przepychanki.
A co do przechodzenia w niedozwolonym miejscu- oj, pilnować się proszę...lepiej przejść kawałek dalej, nawet w zimnie, niz wylądować w szpitalu po wypadku...Dlatego zgadzam się z Zippo30.
Mieszkam całkiem niedaleko MDSM-u, na Zasolu, przy tych wieżowcach wymalowanych w niezbyt dobrane wzory :) Macham łapką na powitanie!
A "Na ja" to "no tak", prawda?